Radiostacja Komendy Głównej Armii Krajowej w Rembertowie była jednym z kluczowych punktów łączności Polskiego Państwa Podziemnego z rządem na uchodźstwie. W czasie, gdy Polska znalazła się pod okupacją niemiecką i sowiecką, to właśnie radiostacje zapewniały jedyny pewny kontakt między Krajem a polskim rządem na uchodźstwie. Dzięki nim możliwe było kierowanie walką konspiracyjną, przekazywanie rozkazów oraz utrzymywanie ciągłości państwowości.
Rembertów odgrywał w tej sieci wyjątkową rolę. W drewnianym budynku stojącym niegdyś obok dzisiejszego pomnika działała radiostacja AK, osłaniana przez żołnierzy plutonu Dywersji Bojowej „Dęby”. To oni prowadzili liczne akcje bojowe w regionie, dbając o bezpieczeństwo pracujących radiotelegrafistów.
4 marca 1944 roku radiostacja została namierzona przez gestapo. O świcie pod budynek podjechał niemiecki oddział liczący kilkudziesięciu żołnierzy. Obsada punktu liczyła wtedy jedynie pięciu żołnierzy AK, którzy – mimo ogromnej przewagi wroga – podjęli walkę.
Przed ewakuacją obrońcy zdołali zniszczyć szyfry i sprzęt nadawczy, czyli to, co było najcenniejsze dla polskiego podziemia. Dwóch żołnierzy osłaniało odwrót, jednak nie wszyscy zdołali uciec. Ich odwaga uratowała tajemnice Polskiego Państwa Podziemnego i wsparła dalszą walkę o wolność. Dziś pamiętamy o ich poświęceniu.
TEKST I ZDJĘCIA: Dzielnica Rembertów m.st. Warszawy

